53. Ciężkie powietrze

No to nie wytrzymał, zarzekał się dziadek, że najprędzej na działkę będzie chciał jechać dopiero w czerwcu. Od razu jasne było, iż nie wytrzyma podchodów babci i ataków a żeby przekonać go na wyjazd na działkę. Stawiać opór dla ich dobra byłem w stanie jednemu przeciwnikowi, no ale jak już babcia przeciągła dziadka na swoją stronę  to nacisku zgrupowanego już nie wytrzymałem. No to jedziemy przed nami kilkanaście kilometrów trasy…

Babcia: ale śmierdzi, zesrałeś się dziadek?
Dziadek: świnią nie jestem żeby tak robić w samochodzie
Babcia: to pewnie ty!
Ja: najwyżej z dworu coś tak zaleciało
Babcia: chyba z tyłka ci wyleciało
Dziadek: masz lole [kule] siedzisz z tyłu to zatkaj wnuczka dziurę i nie będzie Ci śmierdzieć
Babcia: nie będę mu tam nic tkać, ale śmierdzi tak, że jak dojedziemy na tą działkę to będę żółta jak byk
Dziadek: przecież nikt kochanie nie każe Ci tak głęboko oddychać

Na koniec przesyłam foteczkę, piękny widoczek jaki można podziwiać z wychodka… miły, prawda?

Advertisements

~ - autor: Sick Boy w dniu Maj 15, 2011.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: