41. Ksiądz i guma

Podczas obecności dziadków na działce, a raczej ich nieobecności w domu, wymieniłem w łazience baterie. W sumie z dwóch względów, po pierwsze- łazienka jest odnowiona. No wiadomo nowy kibelek, świeża farba i nowa tapetka, więc te krany pamiętające chyba czasy planu pięcioletniego już troszkę nie pasowały do tej nowości. No, a po drugie to baterie nad wanna można by uznać jednym wielkim kamieniem i słuchawka przez która z trudem leciała woda. To chyba wystarczy jako powody do ich wymiany. Teraz są piękne świecące baterie, nie ciekną, normalnie bosko. Boża ręka mnie strzegła, żeby czasami nie wyrzucić starych, bo chyba działek chomik by mną potrzasnął. Miałem to przeczucie. Po powrocie działów od razu pokazałem babci nowy nabytek:

Ja: chodź babcia umyć ręce do łazienki
Babcia: po co?
Ja: no chodź
Babcia: ale przecież mam czyste
Ja: jak mówię ze masz iść to chodź i nie podskakuj
Babcia: [po wejściu do łazienki] o boże, po coś to kupił? Za dużo pieniędzy masz? A gdzie są te stare?
Ja: we wiadrze w wannie
Babcia: to dobrze bo myślałam ze wywaliłeś i dziadek by nas chyba potrzaskał

Reakcja była powiedzmy, że do przewidzenia. Czas na dziadka:

Dziadek: ile dałeś za te główna?
Ja: a co chcesz się dołożyć?
Dziadek: może jak będę miał pieniądze
Ja: to jak będziesz miał to powiedz, to ci wtedy powiem
Dziadek: ja tyle baterii tu pozakładałem [dla ciekawskich to trzy] i nikt mi się tu nie dokładał
Ja: a do czego miał się dokładać jak pewnie jumane były z energopolu [duża firma ogólnobudowlana która jakoś latach 90tych upadła]
Dziadek: co były?
Ja: kradzione
Dziadek: oj nie, to ci coś opowiem. Kiedyś przyszedł do mnie ksiądz czy mam gumę na uszczelki bo mieli na parafii remont, ja się spytałem ile potrzeba? Ksiądz powiedział że tak z 50 na 50, miałem akurat gumę metr na metr to mu uciąłem i daje a on się pyta, ile za to? To ja mu mówię: Boży dobrodzieju to przecież nie jest moje tylko z firmy ukradnięte i przyniesione to nic za to nie chcę. I wiesz co mi powiedział?
Ja: nie
Dziadek: to nie jest ukradzione, to się nazywa dobrze zagospodarowany materiał wykończeniowy

Reklamy

~ - autor: Sick Boy w dniu Maj 26, 2010.

Komentarze 2 to “41. Ksiądz i guma”

  1. grunt to odpowiednie dać rzeczy słowo 😀

  2. O losie ja wymiękam … 😀 Po prostu ten tekst pobił wszystkie inne!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: