37. Mała – duża karawana

Zaczyna się sezon działkowy i pierwszy wyjazd. Pierwszy jest zawsze najgorszy, co nie znaczy, że kolejne są jakieś lepsze. Też są złe. Dlaczego złe? Wchodząc do mieszkania widzę korytarz pełen toreb, skrzynek i siatek. Możnaby pomyśleć, że ktoś się wyprowadza, ale nie. To tylko wyjazd na działkę. Powrót będzie za dwa tygodnie, no może trzy, a z całą pewnością co niektórzy pomyśleliby, że ktoś tu cały dorobek życia spakował. A niech kogoś myśl nie zwodzi, że kolejny kurs już po powrocie z trzytygodniowych prac działkowych, na góra 5 dni do wielkiego miasta i potem kolejny wyjazd będzie mniej obfity w pakunki. Nie, nie to tylko złudzenie. Ten pierwszy raz dlatego jest tak zły, ponieważ muszę się z tym oswoić – noszeniem z 4 piętra tobołków i wnoszenie po powrocie. Dzięki tym wyjazdom opanowałem jedną technikę i to od młodzieńczych lat ją kształcę. Jako dziecko jeździłem z dziadkami ich pomarańczowym purtajem (dla niewtajemniczonych i nieczytających regularnie, jest to Fiat 126p) na działkę i już za dziecka pomagałem dziadkowi pakować torby do tego malutkiego auta. Teraz, jak gdzieś wyjeżdżam albo się pakuję to jestem w stanie poukładać w walizkę dużo rzeczy, a potem dużo walizek zmieścić do niewielkiego auta. Znajomi podziwiając tą umiejętność twierdzą, że musiałem dużo bawić się klockami lego. Tak bawiłem się, tylko więcej jeździłem z dziadkami.
Jak się nie trudno domyśleć każdemu wyjazdowi towarzyszy wielkie napięcie i tarcia podczas pakowania potem już w aucie opadają emocje i co niektórzy próbują załagodzić nagromadzone złości:

Dziadek: a ty co nic nie powiesz dzisiaj?
Ja: co mam powiedzieć? Jak cygany jeździcie
Dziadek: co?
Ja: jak cygany z tymi tobołami
Babcia: noo a ty jako młody cygan z nami no i koniec
Ja: czuję się jak bym jakąś firmę transportową otwarł
Babcia: może otwarłeś gdzieś i nas wozisz
Dziadek: a coś słabo wyglądasz, czy cię to noszenie tak wykończyło?
Ja: nie, schudłem a co nie widać?
Dziadek: no właśnie widać i słychać
Babcia: co ci słychać?
Dziadek: byle co je byle co gada

Reklamy

~ - autor: Sick Boy w dniu Kwiecień 23, 2010.

Jedna odpowiedź to “37. Mała – duża karawana”

  1. Poznasz chudego po mowie jego 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: