34. Wyrażenia

Weekend spędzony poza dużym miastem w rodzinnych stronach to jest to co odpręża. W czasie tego krótkiego wypoczynku wraz z mamą przygotowaliśmy likier. Ku naszemu zdziwieniu wyszło go dość dużo w związku z czym jedną butelkę 0,7 zabrałem do dziadków. Przyjechałem poczęstowałem babcię, bardzo jej posmakowało:

Babcia: to nalej jeszcze i damy dziadkowi spróbować
Ja: [nalewam, pytając] tyle?
Babcia: już dziadkowi nie żałuj, więcej nalej

zanosimy dziadkowi likier w szklance

Babcia: spróbuj co ci wnuk przywiózł
Dziadek: [wąchając] co to jest?
Babcia: nie wąchaj tylko spróbuj
Dziadek: ale pytam się co to jest?
Ja: nie masz się pytać tylko spróbować
Dziadek: a jak mnie otrujecie
Babcia: jak bym chciała to już byś dawno nie żył, próbuj
Dziadek: ostatni raz się pytam co tam jest?
Babcia: obaj w to sralim
Dziadek: no obaj to wy macie takie pizdowate wyrażenia

Reklamy

~ - autor: Sick Boy w dniu Marzec 16, 2010.

Jedna odpowiedź to “34. Wyrażenia”

  1. A dziadek to super kulturka :D. Zamiast ucieszyć się, że wnuk taka sporą porcję przygotował…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: