15. Rybki

Sobota, na studiach „okienko” więc trzeba wyskoczyć do dziadków na obiadek. W drzwiach babcia uradowana z widoku wnuczka, a dziadek standardowo słuchawki na uszach i wzroku nie odrywa od TV w końcu leci „Teleexpress”. Babcinka podgrzała słodką kapustę (wie jak mi dogodzić) i mięsko. Palce lizać i tylko zabierać się do jedzenia. Babcia pyta, czy będę jeść w kuchni czy pójdę do pokoju do dziadka. Odparłem, żeby nie robiła sobie kłopotu, zjem w kuchni a dziadek i tak na pewno przyjdzie jak usłyszy, że rozmawiamy. Nie minęło 10 minut i dziadek drepcze do kuchni

Babcia: miałeś rację, że tu przydrepcze
Dziadek: co znów depcze?
Babcia: [krzyczy] drepcze, a nie depcze
Ja: a gdzie masz aparat [słuchowy]? Mówiłem, że jak nie będziesz go zakładać to nie będę z Tobą rozmawiać
Dziadek: przecież ja wszystko dobrze słyszę
Ja: no jasne
Dziadek: my mieliśmy pomidorówkę, a Ci babcia znów coś lepszego dała, a straciłeś bo wczoraj na obiad były rybki i znów jesteś stratny
Ja: Eeetam rybki to mi oblecą koło pipki
Dziadek: pss koło pipki to ty cały czas oblatujesz

Reklamy

~ - autor: Sick Boy w dniu Listopad 15, 2009.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

 
%d blogerów lubi to: