48. Wigilijne zaganianie
Nastał tej jeden z najważniejszych dni w roku, to dziś usiądziemy z dziadkiem i babcią przy wigilijnym stole. W kuchni krzątanina, przywiezione posiłki trzeba podgrzać. To pierwsza od wielu lat wigilia którą spędzamy u dziadków a nie dziadkowie u nas. Niestety zdrowie dziadka nie pozwoliło i w sumie jego upartość
W związku z czym odprawiamy dwie wigilie, dobrze nie? Jedna u babci koło 14tej i kolejna u nas wieczorem. Tak więc wszyscy biegają kuchnia pokój, pokój kuchnia. A w małym pokoju smacznie drzemie sobie dziadek, do pokoju wpada babcia:
Babcia: dalej wstawaj i do pokoju
Dziadek: co?
Babcia: [głośniej] wstawaj i do pokoju a nie plaszczysz dupę na kanapie!
Dziadek: po co mnie meczysz kobieto i gdzie mam wstawać, jak leżę?
Babcia: dalej do pokoju na wigilię!
Dziadek: o czternastej, czy ty nie odupiałaś?
Babcia: słuchaj mnie i wstawaj bo ci do dupy nakopie
Dziadek: ja tam nigdzie nie wstaje o tej porze i se leżę
Babcia: to se leż i [chwila zastanowienia a dziadek w tym momencie zaczyna coś mruczeć pod nosem] żeby Ci worek nie pękł [+ wymowna gestykulacja]
Nie ma to jak wspaniała świąteczna atmosfera pod 13tką, ale my to lubimy
a poniżej mała niespodzianka i wszystkim życzę ZDROWYCH SPOKOJNYCH ŚWIĄT każdemu w stylu takim jaki lubi!


Ten filmik bardzo przyblizyl mi obraz Twoich (fantastycznych i wyjatkowych
) dziadkow
Juz niedlugo bedzie swieto babci i dziadka -bedziesz mial okazje okazac im ze sa dla Ciebie wazni…
Pzdr